„By wejść do środka pokoju herbacianego, trzeba wśliznąć się przez małe drzwiczki, nijiriguchi. Oddzielony tylko jedną deską drzwi, wewnątrz oczekuje inny świat, daleki od pospolitości. W pokoju unosi się nie wiadomo skąd dochodząca woń kadzidła, a woda w kociołku gotuje się, szumiąc niczym wiatr wśród sosen. We wnęce wisi kaligrafia, z której można odczytać to, co gospodarz chce przekazać gościowi, albo też stoi ukwiecona gałązka, kojarząca się z porą roku, i ożywia pomieszczenie swoją barwą i zapachem. Przestrzeń tę wypełnia całkowity spokój. Następnie gospodarz osobiście przyrządza herbatę. Robi to zgodnie z ustaloną formą i etykietą, wkładając w to całe serce”. (fragment II rozdziału) (cyt z http://jezeliptoq.pl/?page_id=6 )