Śnienie było – obok podróżowania i pisania – jednym z najważniejszych zajęć w życiu Michela Leirisa. Jako sposób poszukiwania samego siebie stało się istotnym składnikiem jego wielkiego projektu autobiograficznego. Autor "Wieku męskiego" doprowadził do perfekcji technikę notowania marzeń sennych, czyniąc z niej klasyczną formę literacką, a zarazem – jak zwykle – otwierając przed czytelnikiem wrota do własnych lęków i obsesji. W odróżnieniu od surrealistycznych prób na tym polu stworzył coś w rodzaju onirycznego realizmu, którego "Noce bez nocy..." są najdoskonalszym spełnieniem.