Wydaje wam się czasem, że jesteście największymi szczęściarzami pod słońcem? Cóż, pomyłka: to ja jestem największą szczęściarą. Właśnie opalam się na absolutnie przecudnej plaży w East Hampton i patrzę, jak śliczni chłopcy ściągają pastelowe koszulki Lacoste i wcierają w balsam w opalone ramiona. Nie bez powodu każdy nowojorczyk, który nie chce całkiem porzucić miasta, odpoczywa w Hamptons, z tej samej przyczyny ludzie noszą buty Christiana Louboutina i latają pierwszą klasą. To jest po prostu najlepsze.