"Nie zawinione nieszczęście" to historia ostatniej córki autora, Marii Anny, od urodzenia ciężko upośledzonej umysłowo, historia zmagań z jej chorobą, sukcesów i klęsk, jakie towarzyszyły próbom włączenia jej - przynajmniej w pewnym stopniu - w normalne życie. Okres dzieciństwa Marii Anny przypada na czasy, kiedy ośrodki naukowe i pedagogiczne zajmujące się dziećmi upośledzonymi były dopiero w stadium doświadczeń. G. Hourdin z żoną, zdani więc bardziej na siłę uczucia niż na fachową pomoc, szukali po omacku sposobów postępowania z córką. Nie na wszystkie pytania Hourdin udzieli nam odpowiedzi. W chwili, kiedy pisze swoją książkę, Maria Anna ma 30 lat i głęboko przeżywa swoje upośledzenie. Wie, że nie przekroczy pewnych granic, jakie narzuciła jej choroba. Jednocześnie historia córki stanowi niejako pretekst do rozważań o innych rodzajach nie zawinionego nieszczęścia, o upośledzonych fizycznie, o nędzarzach, którzy bez własnej winy cierpią głód, nędzę i niesprawiedliwość. Autor ujmuje problem nie tylko w kategoriach socjologicznych, ale stara się go zrozumieć w perspektywie miłości ewangelicznej.