Powstanie tego tomu wiąże się z jawną dysproporcją zachodzącą między obecnością Michela Foucaulta w polskich tłumaczeniach a nieobecnością dyskusji i komentarzy do jego działa. Dzięki Tadeuszowi Komendantowi oraz Bogdanowi Banasiakowi i Krzysztofowi Mateuszewskiemu, wytrwałym i wytrawnym tłumaczom, duża część najważniejszych książkę Foucaulta funkcjonuje już po polsku. Jest to jednak funkcjonowanie trochę dziwne, a trochę smutne: właściwie w dużej mierze to właśnie ono w ostatnich latach komentowali dzieła Foucaulta. (fragm. ze wstępu autora)