W tym wydaniu National Geographic polecam Sagę o polskich wikingach. Czy faktycznie Mieszko I był duńskim wodzem o imieniu Dago? Czy nasze państwo rzeczywiście organizowali brutalni najeźdźcy z północy Europy? Prowadzone w ostatnich latach na terenie Polski liczne wykopaliska zweryfikowały teorie wiążące wikingów z państwem Mieszka i Chrobrego. I pomyśleć, że na lekcjach historii przysypiałam w ostatniej ławce. Teraz w redakcji National Geographic o wydarzeniach z zamierzchłej przeszłości dyskutujemy, jakby to była najbardziej niesamowita opowieść z dreszczykiem, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji… Dobrze jest czytać interesujące książki o trudnych historycznych tematach, ale jeszcze lepiej poznawać historię jako naoczny świadek. Dziś to możliwe – dzięki rekonstrukcjom bitew z minionych wieków czy grupom kultywującym tradycje naszych przodków. Niektórzy mogliby sądzić, że dla prawnika, lekarza czy górnika wywijanie po godzinach mieczem i udawanie wikinga (piszemy o tym na str. 48) jest zajęciem niepoważnym. Ale to do nich – najlepszych znawców tematu – przychodzą wykładowcy akademiccy, kiedy chcą się dowiedzieć, jak wyglądały szczegóły uzbrojenia, albo skonsultować swoje teorie na temat możliwego przebiegu niektórych wydarzeń. A ja się cieszę, że dzięki takim ludziom nasze dzieci być może będą miały szansę nie zasypiać na wykładach z historii.