Mikrofony zbierają więcej, niż chcielibyśmy przyznać. W nagraniach odbijają się nasze pragnienia i sprzeczności. Refleksja o field recordings – o słuchaniu „na faktach” – nie mogła trafić na dogodniejszy moment. Wygląda na to, że świat właśnie kończy się upłynniać, a może już spod nas wyparowuje. Postprawdę ogłoszono słowem roku. Wierzyć chce się tylko „AszDziennikowi”. Gdy załamaniu ulega wiara w mierzalny, „obiektywny” świat, a opisy rzeczywistości zostają zastąpione relacjami z prób jej wytwarzania, nagrywanie terenowe zyskuje na wadze jako jedna z praktyk, które decydują o kształcie ponowoczesności i zarazem go odzwierciedlają.