„Ludzie w mojej książce, podobnie jak większość badanych przeze mnie mieszkańców innych slumsów puertorykańskich, kochają życie i seks, podniecenie, nowe doznania i przygody. Ich styl życia jest pełen ekspresji. Stawiają czyny wyżej niż myśli, wylewność wyżej niż opanowanie, przyjemności wyżej niż pracę, rozrzutność wyżej niż oszczędność, lojalność wobec poszczególnych osób wyżej niż bezosobową sprawiedliwość. Lubią śmiech, zabawy, taniec i muzykę. Nie potrafią być sami, łakną towarzystwa, kontaktów społecznych. Nie są apatyczni, wyizolowani, skryci ani smutni. W porównaniu z ubogimi Meksykanami badanymi przeze mnie wydają się mniej powściągliwi i mniej opanowani, mniej przygnębieni, bardziej zmienni. (…)