"Kiedy urodził się mój syn Łukasz, nic na to nie wskazywało, otrzymując 10 punktów w skali Apgara dał nam pełnię szczęścia. Jednak nie trwało ono długo, ponieważ w drugim dniu jego życie zatrzymało się. Stanęło serce i cały układ krążenia nie funkcjonował, on odchodził. I tylko dlatego, że miało to miejsce w szpitalu szybko przeprowadzona reanimacja dała mu szansę odzyskania oddechu i powrotu do życia, tyle że ta krótka chwila zmieniła go. Stał się już innym dzieckiem."