"Pogodny letni ranek budzi się nad Tatrami. W dolinie panuje jeszcze szarość świtu, ale wierzchołki wyniosłych szczytów oświetlone są już pierwszymi promieniami wschodzącego słońca..."
data wydania
1956 (data przybliżona)
liczba stron
228
język
polski
Aby uzyskać dostęp do całego serwisu zarejestruj się!
Rejestracja jest darmowa i bardzo szybka! Kliknij tutaj aby założyć konto. Trwa to tylko 15 sekund!.