Debiutancki zbiór wierszy Jana Kostwicza to, począwszy od samego tytułu, kolaż znaczeń, aluzji i kontrastów. Kostwicz raz pisze o życiu, raz o śmierci, o świecie po końcu świata i o świecie u jego początków. Znajdziemy tu poważny język, którym wyraża błahe treści, a z drugiej strony – dziecięce gaworzenie o kwestiach uniwersalnych i erudycyjne wtręty. Ile utworów, ile słów – tyle znaczeń. Co autor ma na myśli? On sam nie pomoże w znalezieniu odpowiedzi na to pytanie – ta książka jest dla Was.