Opowieść o pamięci, której zarówno symbolem, jak i nośnikiem są zdjęcia z rodzinnego albumu, jedyna ocalona pamiątka z wojny... Dzisiaj, kiedy wystygły już popioły, przestało drżeć powietrze od tamtych głosów, można próbować zrekonstruować pamięć. I wywabić cienie ludzi, których namiętności i emocje, jakby rozwiały się bezpowrotnie podczas wojennej zawieruchy. Utrwalone na zdjęciach chwile - kapryśne, niepewne, płatają pamięci figla. Czy wobec tego można jej ufać?