Czy nadmiar dźwięków, obrazów, informacji, wydarzeń, wszelki zgiełk wokół nas i w nas samych nie przyprawia nas o ból duszy? Żyjemy w świecie rozbieganym, w przyspieszonym tempie pędzącym nie wiadomo dokąd. A nawet jeśli sami nie daliśmy się do końca wciągnąć w ten wir, widzimy, jak ulegają mu nasi bliscy: rodzina, przyjaciele, podopieczni… Czasem chciałoby się, by ktoś wreszcie powiedział temu wszystkiemu: STOP!