KRYSTYNA WIECZOREK jest na pewno doboszem własnej epoki. W jej sadze „Młyn na Stawkach" jak w lustrze studni odbija się wielopokoleniowe życie nadpiliczańskiej społeczności, regionu który i dla mnie Piotrkowianina jest szczególnie bliski, bo tu, jako chłopiec przeżywałem pierwsze młodzieńcze fascynacje, podsycane ulubionymi lekturami powieści przygodowej.