"Szukałem was, a wy przyszliście do mnie. Dziękuję wam." Słowa te padły z ust leżącego na łożu śmierci Jana Pawła II, kiedy to w piątek, 1 kwietnia 2005 roku powiedziano mu, że na placu św. Piotra gromadzą się rzesze młodych ludzi. Papież z Polski całym sercem ukochał młodzież. Od pierwszego dnia pontyfikatu prowadził z nią żywy dialog. Wielokrotnie zwracał się bezpośrednio do młodych: zachęcał i wymagał, współczuł i żartował, zadawał pytania i udzielał odpowiedzi. Był nauczycielem, który nie tylko nauczał, ale też uczył się od swoich podopiecznych: "Nauczyłem się od młodych problematyki tej młodości, która jest wielkim darem Bożym, która jest piękna i trudna - może właśnie dlatego jest piękna, że jest trudna - młodości, od której nie można uciec, bo wchodzi w życie człowieka siłą faktu w odpowiednim czasie. Można tylko ją rozegrać, jest z nią tak jak z tymi talentami w Ewangelii.