Autor z właściwą sobie swadą i pasją do problematyki pomorskiej podejmuje udaną próbę odpowiedzi na pytanie, czy istniała niegdyś mitologia morzan bałtyckich. Z kart książki dowiadujemy się o panowaniu bogini Jastry, smutnej historii zatopionego miasta, spotykamy szalinca – morskiego diabła, którego ciało zamiast włosów pokrywają wodorosty. Nie zabrakło także Matki Boskiej Swarzewskiej i św. Barbary – tak oto pogańskie zaszłości przeplatały się w duszach Kaszubów z wiarą chrześcijańską.