Niech nikt nie lęka się śmierci, wybawiła bowiem nas Śmierć Zbawiciela. Wygasił ją Ten, który był przez nią trzymany. Ujarzmił piekło Ten, który zstąpił do piekła. Zgorzkniało piekło, skosztowawszy ciała Jego. I to właśnie przewidując Izajasz tak wołał: piekło, mówił, zgorzkniało, spotka wszy Cię w otchłani. Zgorzkniało, bo się opróżniło. Zgorzkniało, bo zostało oszukane. Zgorzkniało, bo umarło. Zgorzkniało, bo zostało obalone. Zgorzkniało, bo zostało skrępowane. Przyjęło ciało, a nadziało się na Boga. Przyjęło ziemię, a spotkało samo niebo. Przyjęło to, co mogło widzieć, a wpadło w to, czego nie mogło widzieć. Gdzie wiec, śmierci, jest twój oścień? Gdzie twe, piekło zwycięstwo? Zmartwychwstał Chrystus – i tyś zostało zrzucone. Zmartwychwstał Chrystus i upadły – demony. Zmartwychwstał Chrystus – i weselą się Aniołowie. Zmartwychwstał Chrystus – i życie świeci swą pełnią. Zmartwychwstał Chrystus – i nikt martwy nie pozostał w grobie. Chrystus bowiem powstawszy z martwych stał się pierwiastkiem umarłych. Jemu chwała i królestwo na wieki wieków. Amen.