"Listy z Rwandy pisane były przez misjonarzy zaledwie kilkanaście (najstarsze), a nawet kilka lat temu, ale czyta się jak opowieści z dawnej epoki. Wydarzenia, które stają nam przed oczyma natychmiast, gdy słyszymy nazwę "Rwanda" przesłoniły tę niedawną przeszłość i nawet, jeśli sięgamy do refleksji nad przeszłością Rwandy, to raczej nad przeszłością polityczną, społeczną, etniczną tak, jakby przed rokiem 1990 w Rwandzie nie istniało normalne życie zwykłych ludzi."