Jego twórczość literacką, ze względu na liczne przekłamania i fałsze, Piotr Gontarczyk określił jako coś mającego „wartość makulaturową”, a Bogdan Musiał uważa, że był w grupie pracowników UB celowo oddelegowanych z walki na „froncie ideowym” do „walki na froncie historycznym”, a Metody, które wtedy powszechnie stosowano, polegały m.in. na fałszowaniu dokumentów, wymyślaniu patriotycznych i bohaterskich czynów „lewicy”, oraz rzucaniu fałszywych oskarżeń pod adresem „prawicy polskiej”; pomijano natomiast własną współpracę z organami sowieckimi, nie mówiąc już o całkowitym zatajaniu „pomocy” dla Gestapo w czasie okupacji. Marek Jan Chodakiewicz stwierdził, że w swoich pracach „bezkrytycznie przepisuje własne notatki śledcze z okresu, kiedy był jeszcze pułkownikiem UB, starając się wybielić konspirację komunistyczną kosztem niepodległościowców”