"U źródeł chrztu Polski tkwi powszechny kryzys pogaństwa i to nie tylko jako ideologii nie nadążającej za przemianami szybko feudalizującego się społeczeństwa, ale przede wszystkim jako skrajnie fideistycznego poglądu na świat, który uniemożliwiał swobodny rozwój myśli ludzkiej. Gdy praktyczna działalność jednostek i społeczeństw podważała sens wierzeń pogańskich, rosła popularność kultu chrześcijańskiego, który zaspokajając potrzeby religijne średniowiecznego człowieka dopuszczał jednak także naukowe poznawanie świata... Chrześcijański pogląd na świat był, w porównaniu z pogańskim, poważnym krokiem naprzód ku racjonalizmowi. Dopóki myśl ludzka nie dotarła do tej granicy, za którą musiał się zacząć konflikt z autorytetem kościoła, dopóty chrześcijaństwo przez swą walkę z przesądami pogaństwa uwalniało z ich więzi rozum ludzki i torowało drogę postępowi kultury".