Praca poświęcona jest tzw. metafizyce światła – specyficznemu nurtowi w filozofii, zapoczątkowanemu w starożytności przez Platona i Plotyna, kontynuowanemu przez św. Augustyna i Roberta Grosseteste zwanego Bonawenturą, a w naszych czasach obecnemu w pracach Włodzimierza Sedlaka, filozofa i twórcy tzw. polskiej bioelektroniki, który mówił o świetle jako uniwersalnej podstawie życia (życie miałoby się wyrażać błyskami światła, czyli falą elektromagnetyczną). Zdaniem autorki koncepcja Sedlaka jest ważna i interesująca przede wszystkim dlatego, że „dostarcza niejako empirycznego zaplecza spekulacjom Platona, Plotyna, św. Augustyna czy Grosseteste’a”. W swojej pracy zestawia ona wybrane filozoficzne (metafizyczne) teorie światła z epoki przed-Newtonowskiej z również metafizyczną koncepcją światła Sedlaka, którą różni od nich to, że aspiruje ona do miana nauki. Ambicją autorki jest – nieco może wbrew tytułowi jej pracy – próba ujęcia teorii światła Sedlaka w sposób komplementarny: w aspekcie fizykalnym i metafizyczno-teologicznym. W konkluzji za największe osiągnięcie Sedlaka – za jego „twórczy wkład w metafizykę światła” - uznała ona utożsamienie przez niego światła z fenomenem życia, i to zarówno w wymiarze biologicznym, jak i duchowym. Ze względu na dość duży rozgłos koncepcji prof. Sedlaka praca może zainteresować nie tylko studentów i absolwentów filozofii, ale i licznych obecnie zwolenników rozmaitych koncepcji mistycznych i metafizycznych.