"Powinienem przede wszystkim wyjaśnić, iż było życzeniem matki Teresy, aby nie kusić się o żaden rodzaj biografii czy studium biograficznego, poświęconego jej osobie. "Żywot Chrystusa - pisała do mnie - nie został opracowany w czasie, gdy Jezus żył, a jednak dokonał On największego dzieła na ziemi: zbawił świat i nauczył ludzi kochać swego Ojca. Dzieło to jest Jego dziełem i takim powinno pozostać; my wszyscy jesteśmy zaledwie narzędziami, które czynią rzeczy drobne i przemijające". Szanuję życzenie matki Teresy zarówno w tej, jak i we wszystkich innych sprawach. Tym, co nas tu specjalnie interesowało, była praca prowadzona przez matkę Teresę i jej Misjonarki Miłości, ich wspólne życie, jakie w służbie Chrystusa wiodą w Kalkucie i w innych miastach. Wszystkie poświęciły się szczególnie najbiedniejszym z biednych; wybrały prawdziwie rozległy teren działania."