Lektura wierszy Dagmary Kacperowskiej nie należy do łatwych i przyjemnych. Autorka ukazuje nam swoją wewnętrzną walkę, z czymś, co na co dzień umyka świadomości i uwadze. Nie chcemy przygnębiających obrazów, wypieramy z pamięci smutne sytuacje, relacje... ale zdarza się, że czasem odbieramy je w sposób nadwrażliwy. Każda nadinterpretacja może rodzić kolejne społeczne, religijne podziały. "Martwy sezon", jako wielogłos niepokojących tematów, prowokuje do zajęcia własnego stanowiska, do ożywiania problemów, do budowania rozsądnego dialogu. Kacperowska przekazuje czytelnikom ambitny debiut wzbogacony grafikami Artura Groszkowskiego. Swoją prywatną wizję, powszechnego martwego sezonu, która może dać szersze pole do interpretacji wierszy o zaskakującej sile oddziaływania.