Refleksja na temat chrześcijańskiego małżeństwa rozwijała się nieprzerwanie, a uprzywilejowane miejsce zajmował w niej temat Józefa i Maryi, nazwanych później mianem Świętych Rodziców, czczonych jako oblubieńcy z Nazaretu. W epoce największego dotąd rozwoju myśli józefologicznej, ziemski towarzysz i oblubieniec Maryi Panny urósł do rangi najskuteczniejszego opiekuna zakonów żeńskich, a zarazem stróża „łożnicy niesplamionej”. Jeżeli zatem u progu VII wieku Jan Klimak pisał w swojej „Drabinie raju” o tzw. miłości niebiańskiej: „Czysty jest ten, kto żądzę przebił miłością, i ogień ugasił ogniem niematerialnym”, to w katolickim piśmiennictwie potrydenckim najdoskonalszym zobrazowaniem tej idei miały być właśnie dziewiczy związek Józefa i Maryi, „w Panieństwie najczystszy”, ale i „w miłości najgorętszy”.