Luźne kartki - Jan Parandowski

Luźne kartki - Jan Parandowski

„Dzienniki, zapiski, kroniki z osobistego życia, notatki z wrażeń, rozmyślań należą po prostu do warsztatu pisarza (...). U pisarza nawet zwykły dziennik, lapidarne streszczenie dnia, może być wstępem do czegoś, co się później rozwinie w dzieło sztuki (...). Może się również przysłużyć pamięci idącej »na poszukiwanie straconego czasu«. Ale zazwyczaj pisarz nie poprzestaje na suchym rejestrze godzin i dni, jego dziennik zamienia się w pamiętnik obcowania ze światem i własną duszą. (...) każde zjawisko, choćby najbłahsze, najbardziej banalne, porusza w nim nie tylko ten czy inny zmysł, ale i wyobraźnię, która je rozszerza, i słowa, które je mimowolnie, odruchowo kształtują. Z takiej przelotnej obserwacji wynosi się czasem jedno zdanie, jedną metaforę, jeden wyraz – ziarno, zawsze zdolne zakiełkować – i może jakaś inna chwila podniesie je do kłosu. Żaden pisarz nie zdoła się opędzić od tych strzępków, wiórów, fragmentów, nieraz urwanych w pół zdania, wciskających się w kajety, notesy, pokutujących na marginesach rękopisu jakiejś obszernej i dojrzałej pracy. Są one rozkoszą badaczy i rzeczywiście odsłaniają często nieznane i nieprzeczuwane tajemnice twórczości, zamkniętej w jawnych publikacjach”  

data wydania
1967 (data przybliżona)
liczba stron
306
język
polski
Aby uzyskać dostęp do całego serwisu zarejestruj się!
Rejestracja jest darmowa i bardzo szybka! Kliknij tutaj aby założyć konto. Trwa to tylko 15 sekund!.
chomikuj, do pobrania pdf
Logowanie
Rejestracja