Teoria ewolucji nie jest naukowym faktem. Faktami są skamieliny, kości, szkielety. Nie obserwujemy ewolucji ponieważ jest ona sposobem interpretowania faktów przez pryzmat pewnych założeń o podłożu światopoglądowym. Dlatego polecam książkę napisaną przez badacza, archeologa Jonathana Graya pt.”Ludzie w kłopotliwych miejscach” - Men in Embarrassing Places, który dobitnie pokazuje, że teoria ewolucji jest narzędziem ideologicznej walki z chrześcijaństwem. Rozmijanie się z prawdą ma również miejsce wówczas, gdy zwyczajnie nie opisuje się zjawisk sprzecznych z oczekiwaniami odkrywcy. Jak zauważymy w trakcie czytania tej książki, niektórzy badacze znajdowali artefakty w określonych warstwach, lecz nie relacjonowali tego, sądząc, że znaleziska te nie mogą mieć tylu lat, ile mają osady, w których je odkryli. Zdarza się to bardzo często, ponieważ nasze zmysły są niedoskonałe i jeśli widzimy coś, co wydaje się nam niemożliwe, wówczas w naturalny sposób podejrzewamy własną pomyłkę (czasami rzeczywiście możemy się mylić). Zniekształcanie prawdy poprzez zaniechanie opisów istotnych zjawisk wynika, więc z ograniczenia ludzkiej natury, które ma niestety niekorzystny wpływ na empiryczny proces poznawania rzeczywistości.