Odejście Ludwika Dorna z PiS to jedno z najbardziej spektakularnych wydarzeń ostatnich lat. Kto mógł przypuszczać, że tzw. „trzeci bliźniak” zostanie usunięty z partii, którą współtworzył, a z długoletnim przyjacielem Jarosławem Kaczyńskim będzie spotykał się jedynie w sądzie.