`Mój zegar biologiczny wybijał właśnie północ. Spełniałam się zawodowo jako szef bostońskiej redakcji New York Timesa, ale moje życie osobiste było kompletną porażką. Biegałam do upadłego na randki, a efekt? Wciąż samotna, z czterdziestką na karku. Najwyższy czas - myślałam. Jeśli chcę urodzić dziecko, muszę się zacząć o nie starać. Sama. Cóż, trzeba porzucić romantyczne mrzonki o miłości i rozpocząć akcję Samotne Macierzyństwo.`