"Obserwująca ich kawaleria (50 petyhorców Temruka) powiadomiła Zborowskiego o ruchach tej grupy wojsk. Hetman wojsk królewskich wsparł petyhorców rotą Spytka Jordana (50 husarzy) oraz 20 nadwornymi husarzami węgierskimi. Zanim jednak wsparcie nadciągnęło, rajtarzy i lancknechci, spychając nieliczną jazdę lekką, zaczęli przeprawiać się przez Motławę. Nie pomogło zrzucenie za sobą mostka przez żołnierzy Temruka. Lancknechci mostek naprawili. Wsparcie, jakie Zborowski udzielił Temrukowi, przybyło w końcu w okolice przeprawy pod Lubieszowem, lecz 120–140 koni jazdy królewskiej, jakie się w tym momencie tam znalazło, nie miało najmniejszych szans na powstrzymanie lancknechtów. Zborowski nakazał więc Żółkiewskiemu wraz z jego husarzami (40 koni) ruszyć na pomoc Spytkowi Jordanowi i Temrukowi. Żółkiewski polecenie wykonał i dołączył do sił, próbujących przeszkadzać ruchom wojsk niemieckich po wschodniej stronie Motławy."