Kłótnie, awantury, nierozwiązane problemy dorosłych – to świat, w którym przyszło dorastać Marcinowi. Matka pedantka i ojciec choleryk nie potrafili, a może nie chcieli zrozumieć syna, skupieni bardziej na wzajemnych pretensjach niż wychowaniu dziecka. Chłopiec szybko zauważył, że uwagę rodziców może przyciągnąć najszybciej poprzez przemoc i kłopoty, wyrósł więc na osiedlowego łobuza.