Pani Jeannie Marrannier nie jest zawodową pisarką. Tragiczne okoliczności jej życia - gwałtowna śmierć syna - spowodowały, że sięgnęła po pióro... które samo zaczęło pisać. "To jest świat odwrócony, to syn uczy pisać matkę" - to były pierwsze słowa powstałe dzięki tzw. automatycznemu pisaniu, które wkrótce przemieniło się w pismo intuicyjne. "Ja nie jestem pisarzem, jestem skrybą, to mój zmarły syn jest autorem tych książek" - powiedziała pani Marrannier. We Francji ukazało się już jej siedem książek, które cieszą się ogromnym powodzeniem.