Brat Carlo Carretto, były długoletni działacz Związku Młodzieży Katolickiej, także Ruchu Oporu, jako członek Zgromadzenia Małych Braci Jezusa postanowił spędzić resztę swojego życia na Saharze. Odtąd już nie działanie, już nie słowa, ale – w ślad za bratem Karolem de Foucauld – modlitwa, miłość, a nawet upokarzające zajęcia pośród najbardziej opuszczonych ludzi na świecie.