Wybuch wojny domowej zastał Bernanosa na Majorce. Katolik, monarchista, niegdyś członek "Action Francaise", nie miał powodów obawiać się powstańców. Baleary pozostały poza zasięgiem działań wojennych. Pisarz mógł spokojnie obserwować praktykę rządzenia nowych panów wysp, ich stosunek do ludności, zastanawiać się nad zasadami moralnymi, które takie włąsnie formy działania narzucały, nad reakcjami, jakie one wywołują na świecie, nad głębszymi przyczynami i dalszymi konsekwencjami tego wszystkiego co działo się przed jego szeroko otwartymi oczami.