Kabaret rodzi się w pewnej sytuacji społecznej, obyczajowej, politycznej, jest reakcją na dodatek z natury rzeczy bieżącą, aktualną, by tak rzec - publicystyczną, w więc tym samym ulotną, której geneza ulega łatwemu zatarciu. Jak więc przywrócić sens tekstom, którym dziś przy lekturze brakuje tego wszystkiego, co stanowiło oczywistą wiedzę współczesnych, zbierających się w lokalu przy Floriańskiej, by smakować humor wynikający z aluzji? Trzeba niestety sięgnąć i po cyfry, i po statystykę, po fakty gospodarcze i polityczne, zabawić się w historyka, pedantycznie tropiącego prawdę, konfrontującego ją z aluzją, której celem było często także zniekształcanie tej prawdy...