"Nic nie jest bardziej otwarte od tekstu zamkniętego. Tyle, że jego otwartość jest wynikiem działania inicjatywy z zewnątrz, pewnym sposobem użytkowania tekstu, a nie poddawania się jego delikatnej manipulacji. Bardziej niż ze współdziałaniem mamy tu do czynienia z gwałtem. Można, oczywiście, zadać tekstowi gwałt (można nawet zjeść książkę, jak uczynił to Apostoł na Pathmos), i to nawet czerpiąc stąd subtelną rozkosz. Ale tutaj mówimy o współdziałaniu tekstowym jako o działaniu wywołanym przez tekst, a więc te sposoby nas nie interesują [...].