Przed ośmiu laty, w gorących miesiącach 1981 roku nie znalazłem czasu na napisanie szkicu do przygotowanego przez Wydawnictwo Morskie tomiku. Chciałem wówczas opisać tylko nasze rozmowy w stoczni w czasie strajku sierpniowego i pierwsze spotkanie z Lechem Wałęsą w stoczniowej Sali bhp, potem następnie w Sali prezydium komitetu strajkowego, na dziedzińcu. I także nocny obraz Lecha śpiącego na zestawionych krzesłach, którego okrywa kocem i strzeże przed intruzami wzruszająco oddany stary marynarz.