Kiedy poznaniak mówi Ławica, myśli - lotnisko. Zanim jednak w tej okolicy wylądowały samoloty, Ławica była wsią książęcą z folwarkiem i 12 gospodarstwami. Jej mieszkańcy należeli do parafii w Skórzewie i odległy Poznań mało kogo interesował. Wieś znalazła się w granicach Poznania dopiero w 1940 roku. Po wojnie władze PRL usankcjonowały inkorporacyjne działania okupanta, jednak Ławica nadal stanowi hermetyczną enklawę, która wyraźnie pielęgnuje swą odrębność. A jednak nowe zawitało na Ławicę - na skraju dawnej wsi wyrosło os. Bajkowe, ławiczanie mają własną parafię, od połowy lat 70. XX wieku co jakiś czas budzi ich ryk samochów dobiegający z Toru Poznań, a każdego dnia - huk samolotów.