Kiedy widzimy białe skręcające się larwy, to w pierwszej chwili mamy najczęściej negatywne odczucia. Nieprzyjemne dla oka robaki, kojarzą się nam ze szkodnikami, czymś obrzydliwym. Są symbolem brudu i pasożytnictwa. Zdarza się, że dostrzeżemy w nich jednak coś interesującego. Niektóre przekształcą się w chrząszcze i piękne motyle, a inne są pożyteczne. Jak świat stary, larwy były, są i będą. Być może to ratunek dla ludzkości, białko na wagę życia? Tak jest też z bohaterami tej powieści. Pasożyty, nieciekawe typy, szkodniki. Tak bohaterów oceniamy w pierwszej chwili. Jak odpychające nas robactwo.