Co mamy na myśli wypowiadając słowo „medytacja”? Czym jest medytacja chrześcijańska? Co ma wspólnego z buddyzmem, jogą i tym wszystkim, czego polscy katolicy w ostatnim czasie tak bardzo się obawiają? Dlaczego wśród niektórych „znawców medytacji” uważa się, że gdy medytujący pozostawia swój umysł bez przedmiotu medytacji, to opanowuje go, po prostu, diabeł?