Jeszcze dwie, trzy dekady temu pojęcia „kultura popularna” i „nauka” wydawały się całkowicie rozłączne. Badanie popkultury uznawane było za zajęcie „niepoważne”. Muzyka, moda, reklama, mydlane opery, bohaterowie gier komputerowych itp. – wszystko to zdawało się mało istotne w porównaniu z polityką, ekonomią, filozofią czy kulturą wysoką (której symbolami mogą być muzyka Beethovena czy dramaty Szekspira). Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.