W tej książce cieszę się domową, wegetariańską swobodą zachowując świadomość pewnych aspektów naszego codziennego funkcjonowania. Piszę o nich prosto i zwięźle. Jestem zwolennikiem samodzielnego decydowania o tym co zjeść. Zatem zapraszam wszystkich bez względu na poglądy. Gotuję szybko, ale zdrowo - przynajmniej takie mam wrażenie. Czasami bawię się kolorami. Moja kuchnia wciąż poszukuje. Wszystkie zawarte w niej propozycje są formą otwartą. Nadzieją na inspirację. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie - wskazówkę, informację, przepis... Każdy może wrzucić, udusić i spróbować... zjeść. Kto zechce, to dostrzeże w tej postawie wartość, bo wyraża ona własny punkt widzenia, mimo prostych, warzywnych składników...