Na okładce tomu Jerzego Suchanka grupa chłopców, zapewne roczniki pięćdziesiąte, wypatruje czegoś, co umiejscowione jest poza kadrem. Ich uwaga skierowana jest "ku...". No właśnie, ku czemu? Trud i przyjemność odpowiedzi na to pytanie stoi przed czytelnikiem wierszy Suchanka. Odpowiedzi szukać należy w materii gęstej od znaczeń, w wierszach jakby wyciosanych ze słów, poukładanych w solidne kolumny, obfitych, gruboziarnistych (autor jest też utalentowanym fotografikiem). Osobliwości wiersza Suchanka przekonują, że mamy do czynienia z poetą osobnym, zmierzającym ku swoim poetyckim przeznaczeniom osobliwą drogą, drogą "dla jednego". W poezji prawdopodobnie tylko takie drogi, drogi dla jednego, prowadzą do celu.