Biblijna opowieść o cudzie purimowym, dzielności i zaufaniu do Boga. To jedyna, prócz Pieśni nad Pieśniami, księga Biblii Hebrajskiej, w której Imię Boga nie pojawia się ani razu, a jednak to On kieruje wszystkimi dramatycznymi wydarzeniami opowiedzianej tu historii, aż do ich kulminacji, gdy „nieszczęście i żałoba, przemienia się w (…) radość i święto”. Tego człowiek może być pewien: to Bóg kieruje jego losem i zaufanie do tego kierownictwa jest pierwszym przesłaniem Megili. Lecz za drugie przesłanie można uznać słowa skierowane przez Mordechaja do Ester: „jeżeli będziesz milczeć w takim czasie, wsparcie i ocalenie dla Żydów nadejdzie z innego miejsca (…) A kto wie, czy nie ze względu na tę właśnie chwilę dostąpiłaś królewskiej godności”. Zaufanie do Boga nie zwalnia człowieka od działania, jakie wobec niegodziwości sam ma obowiązek podjąć.