Książka ta powstała z materiałów zebranych metodą reporterską: opiera się głównie na ustnych relacjach ludzi, którzy przeżywali dole i niedole - te ostatnie w znacznie większym stopniu - osławionego "Wolnego Miasta", a później, we wrześniu, bronili go przed agresją Hitlera. Wszyscy zaś ci świadkowie-uczestnicy wypadków gdańskich jedno podkreślali zgodnie: męczeństwo, grozę i niezwykłość tamtych dni. Aż do chwili wyzwolenia w marcu 1945 toku Gdańsk zasługiwał niezmiennie na miano "krwawego kotła". Gotowało się w tym kotle intensywnie w latach trzydziestych i czterdziestych, życie przynosiło wtedy codziennie jakąś ponurą "sensację", a reporter odtwarzający wspomniane wypadki zgodnie z zasadą, "jak to było naprawdę", musiał ten nastrój oddać.