Słowo "kryzys" jest intrygujące i niepokojące, ma w sobie jakąś tajemnicę. Jego odczucie towarzyszyło socjologii od samych jej początków. Czy to jakaś maniera albo zły nawyk? Jeśli jest czymś stałym, jego diagnoza jest "rewelacją" zupełnie banalną i trywialną. Jeśli zaś prawdą jest, że może on zagrozić cywilizacji, o ile nie ludzkości w ogóle, nie powinniśmy zbyt łatwo się uspokajać. Żyjemy dzisiaj w bardzo poważnym kryzysie cywilizacyjnym i społecznym. Kryzys gospodarczy jest tylko jednym z jego przejawów. Jest to także kryzys intelektualny. Socjologia, jak i inne nauki, w szczególności społeczne, przeżywa zatem podwójną trudność, która przejawia się głównie jako kryzys paradygmatyczny.