Traktat o dobrobycie przeznaczony jest dla wszystkich, którzy posiadają poważne wątpliwości, czy współczesna ekonomia potrafi sprostać wymaganiom szerokich mas obywateli naszej planety, którzy zostali pozbawieni możliwości równego startu, uczestnictwa w „wyścigu szczurów” i tych, których zdolności nigdy nie zostaną wykorzystane w „globalnej wiosce” przez wielkie korporacje międzynarodowe. Ci, którzy skazani są na samotność geniusza, czy „syzyfową” pracę nie wzbogacą się poprzez agresywne, ekonomiczne działania wobec konkurencji. Działania takie, same w sobie, są prymitywne w społeczeństwach wysokorozwiniętych, demokratycznych i uważających się za najsilniejsze ekonomicznie. Tak naprawdę nie dają swoim współtowarzyszom podróży żadnych szans, prócz wyimaginowanej pomocy, a najczęściej wzmiankom o debatach na ich temat.