Literatura rosyjska stanowi wyzwanie dla europejskiej racjonalności. "Założycielski akt powieści rosyjskiej – czytamy u Deleuze’a – polega na wyrwaniu jej z sideł rozumu, na stworzeniu postaci, które istnieją w nicości i mogą przetrwać jedynie w pustce, chroniąc do końca tajemnicę, odrzucając logikę i psychologię". Chodzi tu o zupełny brak kokieterii w podejmowaniu pytań fundamentalnych, który bierze się stąd, że Rosjanie odczuwają cieleśnie to wszystko, o czym zdołają pomyśleć. Uczucie jest formą rosyjskiej wrażliwości religijnej, w której "treść założona jest jako całkowicie przypadkowa, ponieważ treść może być założona przez moje upodobanie, arbitralność, jak i przez przyrodę" (Hegel). Rosjanin nie myśli, nie modli się – on myślą i modlitwą uwzniośla świat, wychodząc poza ramy zdrowego rozsądku, wciągając w wir, jaki sobą wznieca, to, co znajduje się w pobliżu, co stoi obok.