Zdawałoby się, że karciany hazard to sprawa marginalna w epoce aż kipiącej od szczególnie ważkich wydarzeń - rozbiory, epoka napoleońska, kolejne zrywy powstańcze, kształtowanie się narodów i ustrojów, nasze bezpośrednie dziedzictwo, zaplecze, niemal żywa tradycja. Jednak - paradoksalnie - programowa apolityczność opisywanej tu, zresztą autentycznej, postaci i warstwy społecznej, prywata, skrajny egocentryzm, żądza osobistego zysku za wszelką cenę, stanie obok lub wręcz ucieczka przed wielką Historią - to w określonych sytuacjach ciężki występek przeciw ojczyźnie. Pogmatwane losy arcygracza i niedościgłego szulera układają się w gorzką przypowieść.