Ci, którzy znali bliżej ojca Tony'ego de Mello, pamiętają, że w swojej „posłudze" przeszedł różne etapy, częściowo odpowiadając na potrzeby tych, którym służył, lecz - pozostając w zgodzie z osobistą duchową ewolucją, która się w nim samym dokonała. Patrząc z zewnątrz, można by wyodrębnić kolejne fazy, kiedy był kierownikiem duchowym, terapeutą i guru. Jeden z jego osobistych przyjaciół, spoglądając jakby od wewnątrz, określił to jako „postępujący rozwój wartości od świętości poprzez miłość do wolności".