Polacy w PRL niewiele wiedzieli o Komitecie Obrony Kraju. W prasie ukazywały się tylko lakoniczne informacje, że KOK odbył posiedzenie, kto przewodniczył obradom (tu podawano nazwisko aktualnego premiera), jaki był temat posiedzenia. Komunikaty pojawiały się w okresach wrzenia społeczno-politycznego. Miały wytonować nastroje niezadowolenia w społeczeństwie. Komitetem próbowano straszyć i szafować Polaków. Na jego forum decydowano jednak o najistotniejszych sprawach związanych z obronnością państwa i stanem bezpieczeństwa w wypadku konfliktu zbrojnego pomiędzy Wschodem i Zachodem. Kupczono też racją stanu państwa. KOK należał do najbardziej utajnionych instytucji w strukturach reżimu.